Polski Związek
Motorowy

Jesteś tutaj Strona główna Była szansa na podium

Była szansa na podium

Z dnia: 2010-04-19

Jenson Button przejechał deszczowe Grand Prix Chin na dwa stopy, jako pierwszy w tym roku odniósł drugie zwycięstwo i prowadzi w mistrzostwach świata z 10-punktową przewagą nad Nico Rosbergiem. Lewis Hamilton, któremu potrzebne były cztery postoje na zmianę opon, skompletował dublet McLarena, mijając metę 1,5 sekundy za kolegą z zespołu. Nico Rosberg (2 stopy) ponownie zameldował się na podium.

Fernando Alonso (4 postoje i drive through) zepchnął na piąte miejsce Roberta Kubicę, który tylko dwa razy zmieniał opony i miał pewne podium, nim na 22 okrążeniu po raz drugi wysłano do akcji Safety Car. Robert jadący jako trzeci, posiadał wówczas 37 sekund przewagi nad następnym, Witalijem Pietrowem. Rosjanin okazał się bohaterem finiszu - wyprzedził Schumachera i Webbera, zajmując siódme miejsce, za Sebastianem Vettelem (4 postoje).

W punktacji prowadzi Button (60) przed Rosbergiem (50), Alonso (49), Hamiltonem (49), Vettelem (45), Massą (41), Kubicą (40) i Webberem (28).

- To był ekscytujący wyścig i to dobrze, że udało się zdobyć więcej punktów – powiedział Robert Kubica. – Mój start był słaby, straciłem kilka pozycji. Kiedy zaczęło padać podjęliśmy właściwą decyzję pozostając na slickach i awansowałem na trzecie miejsce. Kluczowym momentem mojego wyścigu był drugi wyjazd samochodu bezpieczeństwa. To był koniec moich szans na podium, ponieważ straciłem dużą przewagę nad pozostałymi samochodami. Pomimo to cieszę się z piątego miejsca, ale jestem trochę sfrustrowany, że straciłem podium.

- To wspaniały wynik dla zespołu, że obydwa samochody zdobyły punkty – cieszył się szef Renault F1 Team – Eric Boullier. – To fantastyczne, że widzieliśmy Witalija jak zdobywa swoje pierwsze punkty, szczególnie, że w taki sposób. To dobrze, że w końcu przejechał cały dystans wyścigu, co doda mu pewności siebie. Robert również ma za sobą wspaniały wyścig. Nie popełnił żadnego błędu przez cały weekend. Dziękuję również zespołowi, który ostatnio ciężko pracuje na torze, jak również w fabryce w Enstone. Przez cały sezon nie popełnili żadnych błędów i w odpowiednich momentach podejmowali właściwe decyzje odnośnie strategii. Ten wynik to dla nich wspaniała nagroda.
 

Pół godziny przed startem zaczęła padać mżawka, ale wszyscy ruszyli na slickach. Karun Chandhok i Lucas Di Grassi (z opóźnieniem 7 okrążeń) startowali z depo. Timo Glock nie wyjechał na okrążenie formujące. - Mieliśmy kłopoty z silnikiem. Spadło ciśnienie w układzie zaworowym - wyjaśnił pierwszy pechowiec wyścigu.

Fernando Alonso objechał Webbera i Vettela, ale popełnił falstart. Przed pierwszym zakrętem Robert Kubica spadł na 11 miejsce, minięty przez Schumachera, Sutila i Barrichello. Witalij Pietrow awansował na 12 lokatę. Następnie Kubica poradził sobie z Sutilem - i przerwano ściganie. Safety Car sprowadził Tonio Liuzzi, przelatując nad samochodami Sebastiena Buemiego i Kamuiego Kobayashiego.

Barrichello, Sutil i Alguersuari zjechali do depo. Padało coraz mocniej i po dwóch okrążeniach Alonso, Webber, Vettel, Massa, Hamilton i Schumacher zmienili opony na intermediate. Po trzech kółkach wznowiono rywalizację. Nico Rosberg miał za sobą Buttona, Kubicę i Pietrowa. Podobnie jak de la Rosa i Kovalainen, pozostali oni na miękkich slickach.

Michael Schumacher przejechał kolejne okrążenie i ponownie zmienił opony - z powrotem na slicki. Fernando Alonso zaliczył drive through, po czym wrócił do depo po opony bez bieżnika, podobnie jak reszta posiadaczy mediów. Przy wyjeździe z pit lane, Hamilton ścigał się z Vettelem. Awaria silnika Ferrari wyeliminowała de la Rosę, jadącego na czwartym miejscu za Kubicą. Kovalainen pojawił się w czołowej szóstce!

Hamilton i Vettel wyprzedzili Schumachera. Wrócił deszcz i Nico Rosberg, który wypracował sobie 4,5-sekundową przewagę nad Jensonem Buttonem, znalazł się daleko poza torem na zakręcie 11. Mistrz świata przejął prowadzenie. Schumacher dał hasło do kolejnej zmiany ogumienia - z powrotem na intermediate (19). Button, Rosberg, Kubica i Pietrow wykonali pierwszy pit stop po 20 okrążeniach.

Jaime Alguersuari zahaczył o dublowaną Dallarę HRT i urwał przednie skrzydło, co doprowadziło do drugiego wyjazdu Safety Cara (22). Pietrow i reszta doszli Kubicę, który przed neutralizacją posiadał w zapasie 37 sekund nad rosyjskim kolegą. Nico Hülkenberg wymyślił slicki - i znalazł się poza torem.

Safety Car zjechał po 26 kółkach. Sebastian Vettel zaatakował Hamiltona od wewnętrznej pierwszego zakrętu. Lewis skręcił w prawo - i wyrzucił poza tor Marka Webbera. Na 29 okrążeniu Hamilton odebrał trzecie miejsce Kubicy. Vettel poradził sobie z Sutilem. Pietrow wykonał piruet, spadając za Alonso i Vettela. Bicampeon zbliżył się do Kubicy na dwie sekundy.

Schumacher, a po kolejnej rundzie Hamilton, Kubica, Vettel i Barrichello zatrzymali się po świeże intermediate (37). W ich ślady poszli Button, Rosberg, Alonso, Pietrow, Sutil i Massa (38). Po późniejszym pit stopie, Fernando Alonso znalazł się na czwartym miejscu - przed Kubicą.

Karun Chandhok zawirował tuż przed Mercedesem Schumachera na zakręcie 4. Pietrow i Massa zostawili za sobą Alguersuariego. Witalij dopadł Schumachera - i odwiedził pobocze, ale na 52 okrążeniu debiutant połknął utytułowanego rywala na zakręcie 14. Jenson Button wypadł na nawrocie i przewaga nad Hamiltonem zmalazła z 9 do 5 sekund. - Przepraszam, że w końcówce trochę was przestraszyłem - mówił przez radio po minięciu mety.

Hamilton zaliczył dwa momenty na łysych intermediate. Webber nie zdołał obronić się przed szalejącym Pietrowem. Massa wyprzedził Schmachera na przedostatnim okrążeniu. Obydwaj zaliczyli wycieczki poza tor.

Fot. www.renaultf1.com

Źródło: www.autoklub.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione.

Słowa kluczowe: F1 Formuła 1 GP Chin Robert Kubica

Do góry




/userfiles/2010-grafika/Samochody/F1/Kubica_gp_chin_str1_mini.jpg

 

 

Partnerzy:

Autoklub.pl GSMP Wyscigigorskie.pl RajdowyPuchar.pl rsmp.info rsmp.pl Ice Racing Sanok 2012


ATV Polska